Rejestracja i logowanie

Przełamanie niemocy [ZDJĘCIA]

Wydarzenia 02-12-2017 Autor: ToP
0

Po czterech kolejnych porażkach podopieczni trenera Jerzego Brzęczka w końcu zainkasowali komplet punktów. Wisła pokonała w Płocku gdyńską Arkę 2:0.

Trener Jerzy Brzęczek zdecydował się na trzy zmiany w stosunku do meczu z poznańskim Lechem. W wyjściowej jedenastce znaleźli się Igor Łasicki, Arkadiusz Reca i Damian Rasak. Domini Furman i Mateusz Piątkowski z powodu nadmiaru żółtych kartek mecz oglądali z perspektywy trybun. 
Wisła po czterech kolejnych porażkach do meczu z Arką przystąpiła bardzo mocno zmotywowana. Początek meczu należał jednak do gości, którzy kilka razy poważnie zagrozili bramce strzeżonej przez Seweryna Kiełpina. 
Niebiesko-biało-niebiescy dość szybko jednak otrząsnęli się z przewagi przeciwników i sami coraz częściej zaczęli gościć na przedpolu bramki Pavelsa Steinborsa. Właśnie bramkarz Arki „sprezentował” płocczanom pierwszą bramkę, gdy Jose Kante wykorzystał jego nieporozumienie z jednym z Grzegorzem Piesio i otworzył wynik meczu. Początkowo sędzia gola nie uznał, jednak zmienił swoją decyzję po videoweryfikacji.
System VAR wystąpił w roli głównej raz jeszcze, gdy Jose Kante głową skierował piłkę do siatki, a arbiter kazał grać dalej. Tym razem jednak decyzja była niekorzystna dla naszego zespołu – gol nie został uznany. Nie było gola również po rzucie karnym egzekwowanym przez Nico Varelę. Jedenastka podyktowana została za faul na Giorgio Merebashvilim. Niestety, Urugwajczyk nie trafił czysto w piłkę i Pavlos Steinbors miał okazję do rehabilitacji. 
Zrehabilitował się również Pomocnik z Ameryki Południowej, który wykorzystał doskonałe podanie Giorgio Merebashvilego i tym razem pewnie skierował piłkę do siatki. Zanim zakończyła się pierwsza połowa meczu, szansę na pokazanie swojej dobrej dyspozycji dostał Seweryn Kiełpin, który popisał się świetną interwencją po strzale Rubena Jurado.
Po zmianie stron przy piłce wciąż częściej była Wisła, która stworzyła kilka ciekawych sytuacji, lecz żadnej z nich nie umiała wykorzystać. Dobrze spisywał się Semir Stilić, wiele zamieszania robił Giorgi Merebashvili, na słowa uznania zasłużył Damian Rasak. Niestety, za wrażenia artystyczne punkty nie są przyznawane, więc musieliśmy zadowolić się dorobkiem z pierwszych 45 minut. Mogliśmy też cieszyć się, że Seweryn Kiełpin miał tym razem dobry dzień i spokojnie poradził sobie, kiedy Arka przeprowadziła jedyną po zmianie stron akcję ofensywną, która mogła dać jej kontaktowego gola.

– Cieszę się, że odnieśliśmy zwycięstwo w tym meczu. Tym bardziej, że cztery poprzednie spotkania przegraliśmy, chociaż wcale nie graliśmy źle – powiedział na konferencji prasowej trener Jerzy Brzęczek.

 

Wisła Płock – Arka Gdynia 2:0 (2:0)
Bramki:
Kante (23.) i Varela (41.)
Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Łasicki (88. Uryga), Dźwigała, Reca – Rasak, Szymański, Merebaszwili, Stilić (76. ichalak), Varela (90. Biliński) – Kante
Arka: Steinbors – Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Socha (87. Danch) – Łukasiewicz, Kriwiec (62. Siemaszko) – Zarandia (46. Kun), Szwoch, Piesio – Jurado
Żółte kartki: Merebaszwili, Łasicki, Kante (Wisła) oraz Socha, Piesio, Łukasiewicz (Arka)
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 2,8 tysiąca

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->