Rejestracja i logowanie

Alimenciarze miejcie się na baczności. Nowe przepisy umożliwią...

Wydarzenia 30-11-2017 Autor: anb
2
Alimenciarze miejcie się na baczności. Nowe przepisy umożliwią...

Po zmianie przepisów, która doprecyzowała termin "uchylania się od wykonania obowiązku alimentacyjnego" urzędnicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Płocku mają sporo pracy. Od finansowego wsparcia własnych dzieci uchyla się 2 400 dłużników alimentacyjnych, a rekordzista ma dług przekraczający 280 tys. zł. 

Pod koniec maja tego roku weszły w życie nowe przepisy Kodeksu Karnego w sprawie dłużników alimentacyjnych. Wcześniej brakowało jednoznacznego określenia, ile wynosi okres uchylania się od płacenia alimentów, by zakwalifikować ten czyn jako "uporczywy", czyli podlegający karze.

- Wystarczyło, że osoba wpłaciła co miesiąc 10 zł i to zwalniało ją od odpowiedzialności, a dług wobec Funduszu Alimentacyjnego cały czas  rósł - mówi Eliza Dygas, kierownik Dział Świadczeń Rodzinnych MOPS w Płocku. 

Od 31 maja przepisy zostały doprecyzowane. Jeżeli rodzic uchyla się od obowiązku płacenia alimentów przez trzy miesiące lub dług należności przekroczy sumę trzech należnych świadczeń okresowych, osobie takiej będzie groziła grzywna, kara ograniczenia wolności lub kara do roku pozbawienia wolności. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej odnotował 2 400 dłużników alimentacyjnych, którzy średnio zadłużeni są na 30 tys zł. - kwota ta zawiera aktualne zadłużenie z tytułu funduszu alimentacyjnego oraz zaliczkę alimentacyjną. 

- Wśród niepłacących rodziców są oczywiście tacy, którzy zalegają z kwotą wysokości 1 tys. zł, a także tacy których dług to nawet ponad 100 tys. zł. - mówi Eliza Dygas.

Dłużnicy alimentacyjni będą mieli możliwość uniknięcia kary, jeżeli w wyznaczonym czasie - 30 dni od daty pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego, dobrowolnie wyrównają zaległości. Nietrudno domyślić się, że osoba, która dopuściła do zadłużenia na kwotę kilkudziesięciu tys. zł. w miesiąc tych należności nie spłaci.

- W związku z nowelizacją Kodeksu Karnego, do końca roku, wystosujemy kilkaset wniosków do prokuratury - mówi Eliza Dygas.

W 2017 roku do Komendy Miejskiej Policji w Płocku skierowano już ok. 200 spraw dotyczących niepłacenia alimentów, ponadto Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej skierował 12 wniosków dotyczących zatrzymania prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym, którzy taki dokument posiadali.

W maju 2017 r. Instytut Kantar Millward Brown S.A. przeprowadził badania na zlecenie Krajowego Rejestru Długów BIG S.A. i Krajowej Rady Komorniczej, których zadaniem była analiza postaw Polaków wobec niepłacenia alimentów. Według 74 % Polaków, żaden ze znanych im dłużników nie ma uzasadnionych powodów, by nie płacić alimentów. Mimo to 40 % badanych przyznało również, że nie próbowało wpłynąć na dłużników alimentacyjnych, uzasadniając to niechęcią do ingerowania w czyjeś życie. 
 
Według Krajowego Rejestru Długów BIG S.A. zadłużenie wobec dzieci rośnie. W 2015 roku było na poziomie 5 mld zł ale już w 2017 roku wyniosło ponad 11 mld zł. Liczba dłużników alimentacyjnych wzrosła w tym czasie z 176 do 320 tysięcy. Do tego dochodzi bardzo niska ściągalność długów alimentacyjnych, według Krajowej Rady Komorniczej wynosi zaledwie około 14 %.

Dzieci, bo to o nie głównie chodzi w całej tej wojnie o alimenty, mogą liczyć na pomoc państwa w postaci środków z budżetu przyznawanych w ramach Funduszu Alimentacyjnego. Świadczenia przysługują, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty 725 zł. Jednak tu pojawia się kolejny problem. Próg ten nie był zmieniany od dziesięciu lat, choć w tym samym czasie rosła płaca minimalna. Jeżeli w przyszłym roku wynagrodzenia Polaków wzrosną, kolejni rodzice samotnie wychowujący dzieci mogą stracić prawo do korzystania ze świadczeń w ramach Funduszu Alimentacyjnego. 

Czy zaostrzenie kar za niewywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego zrekompensuje brak zmian w przyznawaniu świadczeń z budżetu państwa?

 

komentarze (2)
Dodaj komentarz

Bardzo dobrze niech biorą z tych nierobow nie dość że nie płacą alimentów to jeszcze żyją z funduszu alimentacyjnego a jeszcze 500+ im dali co za popieprzony kraj dzieci cierpią a państwo jeszcze przyjmą oczy i dokłada jeszcze więcej na darmozjadow rodziców

Płocki kod już zbiera pieniądze na alimenty kijowskiego! Nie ma chłop na życie a co dopiero na alimenty emoji a do roboty iść się nie chce!

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->