Rejestracja i logowanie

Płoccy politycy o zjednoczeniu opozycji

Wydarzenia 13-11-2017 Autor: mg
2

W strukturach krajowych opozycyjnych partii politycznych mówi się od jakiegoś czasu o zamiarze zjednoczenia się formacji.  Opinie na temat szans na pozytywny efekt takich przymiarek są różne. W ostatnich dniach dyskusje przybrały na sile.

 Nie jest tajemnicą, mówią o tym także krajowi liderzy formacji politycznych, że odbyły się już spotkania w środowiskach lokalnych, zmierzające do podjęcia kroków w celu konsolidacji sił opozycji wobec PiS-u. Przed weekendem zapytaliśmy płockich szefów ugrupowań i organizacji, jakie są ich refleksje po spotkaniach. Chcieliśmy też się dowiedzieć, czy przebieg spotkań rokuje na przyszłość w kwestii zjednoczenia sił opozycji w nadchodzących wyborach samorządowych i czy naprawdę, ich zdaniem, możliwe jest stworzenie wspólnych list i wystawienie przez opozycję w Płocku jednego kandydata na prezydenta.

Jarosław Kozanecki, PO, reprezentował partię na jednym ze spotkań

- Spotkanie było rzeczowe, przebiegało w spokojnej i sympatycznej atmosferze. Moje refleksje po tym spotkaniu są bardzo optymistyczne. Istnieje bardzo, bardzo duża szansa, że w przyszłorocznych wyborach do Rady Miasta Płocka środowiska skupione wokół PO, Nowoczesnej, SLD, KOD-u i innych organizacji społecznych znajdą się na jednej wspólnej liście wyborczej i będą wspierać jednego kandydata w wyborach Prezydenta Miasta Płocka.

Jednak dzisiaj za wcześnie mówić o konkretach, ponieważ kluczem do ostatecznego porozumienia będzie m. in. kształt ordynacji wyborczej i porozumienia zawarte przez władze centralne partii politycznych i stowarzyszeń.

Litosława Koper, przewodnicząca SLD w Płocku

- Nie jest tajemnicą, że spotkaliśmy się przy okazji wyborów do płockich Rad Osiedli czy organizacji spotkania z prezydentem Lechem Wałęsą. Postrzegam nas jako grupę ludzi zróżnicowaną pod względem poglądów, ale jednocześnie otwartych na dialog i rozumiejących politykę jak sztukę dyskutowania, wymiany poglądów i wypracowywania kompromisów. Wszystko to bez zacietrzewienia, nienawiści i rozdzierania szat w obronie "najmojszej prawdy". Byłoby bardzo pozytywnie, gdyby zrodziło się z tego porozumienie, które byłoby w stanie powstrzymać zagrożenie ze strony, konsekwentnie niszczącego demokrację, PiS-u. Pragnę podkreślić, że jako Lewica jesteśmy otwarci na współpracę z różnymi środowiskami politycznymi. Warunkiem porozumienia jest jednak uwzględnienie naszych postulatów programowych, dotyczących między innymi spraw światopoglądowych, dofinansowania in vitro, wyrównania szans kobiet i wparcia dla młodych. Chciałabym, żeby w przyszłej Radzie Miasta znaleźli się nie tylko politycy, ale także osoby zaangażowane społecznie, które najlepiej rozumieją problemy mieszkańców naszej małej ojczyzny. Nie interesuje mnie natomiast doraźny sojusz stworzony tylko i wyłącznie po to, żeby zdobyć kilka dodatkowych punktów w słupkach poparcia. Uważam, że czasy stosowania tego rodzaju taktyk już minęły.

Bartosz Leszczyński, przewodniczący partii Nowoczesna w Płocku

- Tutaj trzeba spojrzeć szerzej na temat. Patrząc na Warszawę i wspólne działanie opozycji nasuwają się wątpliwości, czy takie porozumienie opozycji jest możliwe. Płock jest jednak dużo mniejszy i wierzę w takie porozumienie tutaj, w naszym mieście. Drugim aspektem jaki trzeba brać pod uwagę jest ordynacja wyborcza, której jeszcze nie mamy. Musimy poczekać na zasady „gry” aby przystąpić do wyzwania.

Jeśli chodzi o konsolidację, to taka ma miejsce w koalicji podmiotów politycznych skupionych wokół PiS. Moje ugrupowanie różni się od PO, ale czasem dla dobra wspólnego, ambicje trzeba odłożyć na bok. Polacy oczekują takiej konsolidacji po stronie opozycji. Szczerze obawiam się, że jak PiS dojdzie do władzy w samorządach, to nasza mała ojczyzna, jaką jest Płock, będzie zarządzana w podobny sposób jak w sejmie. Zapewniam, iż Nowoczesna przygotuje program dla Płocka i czy wystartujemy oddzielnie czy w koalicji to będziemy realizować nasz program dla Płocka. Nie stracimy swojej tożsamości.

Krzysztof Borkowski, KOD w Płocku

- Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że KOD w Płocku pełni rolę integrującą środowiska opozycji. Po spotkaniach jestem umiarkowanym optymistą, z przewagą optymizmu. Rozmowy zostały przerwane, ponieważ nie znamy ordynacji wyborczej. Ponownie usiądziemy do stołu, kiedy ją poznamy. Najważniejsze, aby powstała wspólna lista w wyborach samorządowych. Czy również jeden wspólny kandydat na prezydenta? Zdecydowanie tak.

W ostatni piątek PiS przedstawiło nowy projekt ustawy o prawie wyborczym. Jego główne założenia to:  koniec z JOW-ami, reforma PKW, dwie komisje i dwukadencyjność liczona od roku 2018. Należy podkreślić, że na razie to jedynie propozycja zmian.

komentarze (2)
Dodaj komentarz

Precz z lewactwem

Co to znaczy?

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->