Rejestracja i logowanie

Tylko u nas! Piotr Kwiatkowski z The Voice of Poland o swojej solowej płycie [ZDJĘCIA]

Wydarzenia 10-11-2017 Autor: anb Foto: archiwum prywatne
0

Pochodzi z okolic Płocka, współtworzy zespół Quest, swoim udziałem w muzycznym programie pokazał całej Polsce, na co go stać. Czemu wybrał Piaska i co planuje po programie?

- Dostały mi się straszne baty za to że Cię wywaliłem - przyznał Andrzej Piaseczny na swoim profilu na FB - Kibicuję i jestem całym sercem ze wszystkim, co Piotrek zrobi w życiu - dodaje.

Anita Błaszczak: Skąd decyzja o udziale w programie?

Piotr Kwiatkowski: Zgłosiłem się za namową żony. Lubię takie wyzwania, byłem już w Idolu, Muzycznej Windzie, Must Be The Music ... W czwartej edycji Idola odpadłem razem z Tomsonem - obecnym trenerem. Zaprzyjaźniliśmy się, super było zobaczyć się ponownie, podczas kolejnego muzycznego programu. Na castingu do Voice of Poland zaśpiewałem a capella utwór Michaela Boltona - When a Man Loves a Woman, po kilku wersach powiedziano mi, że przechodzę dalej. Czuję się pewny swoich możliwości. Ukończyłem szkołę muzyczną w Płocku, współpracowałem z orkiestrą symfoniczną, śpiewam od 15 roku życia, zawsze miałem zamiłowanie do muzyki poważnej. Swoim udziałem w Voice of Poland pokazałem na co mnie stać. Nie ukrywam oczywiście, że miałem obawy w pierwszym odcinku na żywo, przed samym momentem decyzji trenerów. Co to będzie, jeśli nikt się odwróci? Oczywiście przeszło mi to przez myśl.    

AB: Czemu wybrał Pan Piaska na swojego trenera?

PK: Bo lubię tego wykonawcę i cenię sobie jego twórczość. Czułem też, że będzie mi dawał dobre utwory. Dostałem od niego sporo cennych rad. Po programie nadal utrzymujemy ze sobą kontakt i mogę liczyć na jego wsparcie. 

AB: Nie brakuje głosów, że Piotr Kwiatkowski odpadł przez disco polo, jakie jest Pana zdanie?

PK: Wydaje mi się, że tak... Choć pokazałem, że potrafię poradzić sobie z innymi gatunkami muzycznymi. Myślę jednak, że świat muzyczny, z którego się wywodzę otwiera, ale też zamyka pewne drzwi. Disco polo ma zwolenników, ale również sporo zaciekłych przeciwników. Po występie zrobiło się o mnie głośno. Dużo osób było po prostu ciekawych, jak poradzę sobie w takim programie. Zaszedłem dość daleko i myślę, że w ten sposób udowodniłem, że artyści disco polo potrafią śpiewać.

AB: Marek Dutkiewicz przyznał, że disco polo nie jest obciachem. Napisał nawet tekst piosenki dla jednego z zespołów. Jak Pana zdaniem zmienia się odbiór tej muzyki?

PK: Koncertów jest mnóstwo, z zespołem Quest gramy dla 50 - 60 tys. osób, a nasze występy transmituje min. Polsat i TVP 2. To chyba pokazuje, że ktoś w Polsce takiej muzyki jednak słucha... disco polo to po prostu muzyka taneczna i nie powinno jej się porównywać z innymi gatunkami. Taki rodzaj muzyki też jest potrzebny.

AB: Co poradzi Pan osobom, które nie mają doświadczenia, ale czują, że potrafią śpiewać? Powinny pojechać na casting do programu muzycznego?

PK: Oczywiście, jeżeli czują się na siłach. Warto najpierw zasięgnąć opinii kogoś, kto potwierdzi nasz warsztat wokalny. Takie poparcie daje dużo pewności. Ja słyszałem od wielu osób, że jestem dobry. Poszedłem z myślą, że dostanę się dalej. Wiara we własne możliwości jest bardzo ważna.   
   
AB: Po każdym występie pojawiało się dużo pozytywnych komentarzy, śledził Pan te wpisy? Było to motywujące?

PK: Czytałem, śledziłem i byłem miło zaskoczony reakcją. Oberwało mi się co prawda za zapomnienie tekstu Chylińskiej... Przyznaję, że tu górę wzięły emocje. Oczywiście negatywnych komentarzy też nie brakuje, ale nie przejmuję się tym. Jestem chyba jedyną osobą z disco polo, która wzięła udział w takim programie muzycznym i przeszła dalej, bez SMS-owego wsparcia fanów. W ostatnim odcinku, z moim udziałem, wykonałem utwór Boltona. To wysoka półka i trudny kawałek. Pojawiły się głosy, że rzucają mi kłody pod nogi, by mnie wyeliminować jak najszybciej. Jestem zadowolony ze swojego wykonania, a jak Andrzej postanowił, tak po prostu jest. Teraz koncentruję się na tym, co będzie.
 
AB: Usłyszymy jeszcze o Piotrze Kwiatkowskim?

PK: Po programie pootwierały się ścieżki do producentów muzycznych. Nagram niebawem swój prywatny, solowy materiał. Będzie w stylu pop, ale pojawią się też dźwięki znane bardziej z muzyki klasycznej. Myślę, że prace zakończą się na początku roku. To będzie mój styl. Utrzymuję kontakt ze swoim trenerem z programu Voice of Poland i mogę liczyć na jego pomoc przy tworzeniu własnej piosenki. Również Urząd Miasta Płocka zaoferował swoją pomoc przy tworzeniu klipu, co bardzo mnie cieszy. Wszystko to dzieje się, dzięki decyzji o starcie w programie, którą podjąłem za namową żony. Jest sporo osób, które nie wygrały programu muzycznego, a robią karierę. Dla mnie to było cenne doświadczenie, które wykorzystam na maksa. 

Formacja QUEST powstała w 2000 roku. Zespół tworzy trzech wokalistów: Dariusz Kilanowski, Piotr Kwiatkowski i Grzegorz Woja. Wspólnie zagrali już ponad tysiąc koncertów. Na swoim koncie mają  min.: Festiwal w Ostródzie, Festiwal w Kobylnicy, Wrocław w Rytmie Disco, Roztańczony Narodowy, Spodek Katowice, Festiwal Arena Toruń. Ich występy transmitowała telewizja Polsat i TVP 2 . W dorobku zespołu są również nagrody: „Złoty Głos 2000” w kategorii talent roku 2000 Muzyka Pop, nagroda „Złota Nuta 2000” w kategorii dance na Międzynarodowych Targach Muzycznych Inter Art w Warszawie - Polskie Radio 1, nagroda za „Wrażenie Muzyczne 2004”, „Złota Płyta 2015” oraz „Złoty Mikrofon 2016”.

Piotra wraz zespołem będzie można zobaczyć już w niedzielę – 12 listopada w katowickim Spodku, gdzie wystąpią najpopularniejsze gwiazdy muzyki disco polo. Koncert niebawem w telewizji Polsat. 

Komentarze dla tego artykułu zostały wyłączone.
Czytaj także
<-- -->