Rejestracja i logowanie

Orlen Wisła zgodnie z planem w Kaliszu

Wydarzenia 08-11-2017 Autor: ToP
0

Podopieczni trenera Piotra Przybeckiego bez większych problemów wygrali w Kaliszu z tamtejszym MKS-em 27:19. Do składu nafciarzy wrócił, po kilkumiesięcznej przerwie, Mateusz Piechowski. 


Gospodarze mieli nadzieję, że uda im się dotrzymać kroku dużo bardziej utytułowanym rywalom. I faktycznie – udało się. Ale tylko przez pierwszych 15 minut. Gospodarze zdołali nawet wyjść na jednobramkowe prowadzenie, ale kiedy nafciarze zdobyli sześć goli z rzędu, gra stała się bardzo jednostronna. 
Impas miejscowych w końcu został przełamany, ale nie na wiele im się to zdało. W pierwszych trzydziestu minutach gry nie zdołali zdobyć nawet dziewięciu goli. Po przerwie było lepiej, ale tylko nieznacznie. 
Drugą odsłonę Orlen Wisła zaczęła dość ospale. Nafciarze rozkręcili się dopiero po przerwie, o którą trener Piotr Przybecki poprosił, gdy prowadzenie jego podopiecznych stopniało z siedmiu do pięciu oczek.
Zgodnie z przewidywaniami szansę gry w Kaliszu dostał Mateusz Piechowski, który pojawił się na boisku po raz pierwszy w tym sezonie, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. Dwie bramki zdobył też Dan-Emil Racotea, dla którego był to drugi mecz po przerwie spowodowanej kontuzją. 
Nafciarze w końcówce drugiej połowy wyraźnie oszczędzali siły przed sobotnim meczem Velux Ligi Mistrzów. Wyjazdowa konfrontacja w Szwecji będzie miała dla nich niezwykle istotne znaczenie w walce o awans do TOP 16.

MKS Kalisz – Orlen Wisła:  Płock 19:27 (9:16)
Orlen Wisła:
Borbely, Morawski - Daszek 2, T.Gębala 4, Toledo 5, Mihić 5, Obradović 1, Piechowski 2, M.Gębala, Krajewski, Duarte, Racotea 2, Ivić 2, Ghionea 3, Źabić 1

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->