Rejestracja i logowanie

Tylko zwycięstwo, nafciarze – tylko zwycięstwo

Wydarzenia 07-10-2017 Autor: ToP
0

– Musimy zapomnieć o tym, co stało się w meczu z Barceloną i myśleć tylko o zwycięstwie – mówi szkoleniowiec Nafciarzy Piotr Przybecki przed meczem z PPD Zagrzeb, który zostanie rozegrany w niedzielę 8 października o 17.00.

Obie drużyny liczą na awans do TOP 16 Velux Ligi Mistrzów. I obie zdają sobie sprawę, że kto wygra niedzielny pojedynek, znacznie zwiększy swe szanse na znalezienie się w czołowej szesnastce. Po trzech kolejkach obecnej edycji VLM z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć można, że o szóste miejsce w grupowej tabeli (ostatnie premiowane awansem) Orlen Wisła walczyć będzie z PPD Zagrzeb i IFK Kristianstad. 
Dla sztabu szkoleniowego Orlen Wisły wielkim wyzwaniem jest mentalne odbudowanie zespołu po porażce z FC Barcelona Lassa. Nawet mecz z KPR-em Legionowo dobitnie pokazał, że w zawodnikach tkwi jeszcze zadra po najsłabszym pucharowym występie tego sezonu. 

– Barcelona zdecydowanie nam nie wyszła. Nie dlatego, że jej zawodnicy zagrali tak dobrze. To my oddaliśmy im do ręki chyba piętnaście piłek. Mam na myśli nie tylko skuteczne interwencje de Vargasa, ale nasze błędy techniczne i niewykorzystane sytuacje. Musimy się podnieść – mówi trener Piotr Przybecki.

 


Ekipa PPD Zagrzeb zremisowała z IFK Kristianstad, ale przegrała z MOL-Pick Szeged i Vardarem Skopje. Porażka z nafciarzami może być dla nich niemal jak gwóźdź do trumny. Kolejna porażka z Nafciarzami mocno skomplikowałaby ich drogę do TOP16. 

– Dobrze znamy halę w Zagrzebiu, wiemy jak tam się gra. Różne zespoły miały tam problemy. Dla nas jednak liczy się tylko to, jak my zagramy – podkreśla Piotr Przybecki. – Wiemy przecież, że potrafimy grać lepiej, niż z Barceloną. Ale musimy być w pełni skoncentrowani przez 60 minut. Wówczas nie tylko w Zagrzebiu, ale wszędzie i niemal z każdym w Europie będziemy mieć szanse grać na równym poziomie.

 

PPD Zagrzeb nie może pochwalić się wysokim budżetem, ale w każdym sezonie ma w miarę silny, dobrze zbilansowany skład. Tymczasem trener Piotr Przybecki będzie miał do dyspozycji piętnastu zawodników. W Płocku zostali Marko kontuzjowani Marko Tarabochia, Dan-Emil Racotea, Mateusz Piechowski oraz Aleks Olkowski. Jest za to trzech bramkarzy oraz Krystian Wołowiec, który czeka na debiut w Velux Lidze Mistrzów. 


– Jedziemy do Zagrzebia po zwycięstwo. To w tej chwili pierwszy i najważniejszy krok. Nie myślimy o meczu z MOL-Pick Szeged. Nasze hasło i nasz cel to Zagrzeb – zdecydowanie podkreśla szkoleniowiec Orlen Wisły.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->